Współczesne wyzwania komunikacyjne występujące w polskich miastach

Od wielu lat polskie miasta borykają się z wieloma problemami związanymi z polityką przestrzenną oraz transportową. Z roku na roku przybywa coraz więcej kierowców, a tym samym pojazdów na drogach, co generuje konieczność szukania rozwojowych kierunków wobec infrastruktury transportowej tak, aby poprawiła się dostępność komunikacji publicznej.

Rozwój infrastruktury transportowej, w tym komunikacji publicznej

W latach 90. XX wieku wielu planistów przestrzennych dostrzegało duży problem z dostępnością komunikacji miejskiej. To sprawiło, że wiele osób rezygnowało z takiej alternatywy i wybierało własny samochód. Trzeba także zwrócić, uwagę, że taka decyzja była też motywowana rosnącą dostępnością samochodów osobowych oraz usług transportowych na zamówienie tj. taxi. Gdańsk, Warszawa czy Poznań – takie zjawiska miały miejsce zwłaszcza w dużych miastach. Wiele naukowców wskazywało, że w latach 90. XX wieku liczba aut jeżdżących na drogach zwiększyła się o blisko 80%. Taka sytuacja spowodowała, że władze miasta skupiały się na budowanie infrastruktury samochodowej, zaniedbując rozwój komunikacji publicznej. Dużym bodźcem rozwojowym w obszarze transportu samochodowego było wejście Polski do Unii Europejskiej. W efekcie powstały m.in. obwodnice, które poprawiają obecnie bezpieczeństwo miasta. Faktem jest niestety, że rozwój infrastruktury publicznej nie nadążał za rozwojem przestrzennym mieszkalnictwa. Dlatego współczesne miasta mają kłopot z wyznaczeniem przyszłym kierunków infrastrukturalnych, tak aby zapewnić dostępność transportową, nie tworząc jednocześnie negatywnych zjawisk tj. kongestia.

Problem kongestii

Badania pokazują, że Polacy tracą w korkach miliardy złotych i wiele dni swojego życia. To jednak niejedyne skutki uboczne. Kongestia, czyli chroniczne zjawisko natężenia ruchu przez brak odpowiedniej przepustowości generuje również stres czy agresję. Obecnie korki są nieodzownym elementem życia miejskiego. W korkach stoją samochody, pojazdy transportowe, motocykle, a nawet ciągniki rolnicze. Wiele świateł, skrzyżowań, a także liczne przejścia dla pieszych powodują, że wszyscy uczestnicy stoją w korku. Problem kongestii występuje z uwagi na brak odpowiedniej przepustowości. Przykładowo władze miast kiedyś budowały jedną drogę jednopasmową, podczas gdy teraz, aby ta sama droga była przejezdna, musiałaby być trzypasmowa. Na problem kongestii przyczyniła się również dostępność samochodów (bogacenie się społeczeństwa), a także konieczność podróży transportem indywidualnym osób mieszkających na obrzeżach miasta (suburbanizacja).

Inne myślenie współczesnego mieszkańca miasta

Od paru lat można zauważyć pewne zmiany w zachowaniach komunikacyjnych mieszkańców miasta. Wiele osób świadomie wybiera inne środki transportu, aby nie stać w korkach. Jeśli ktoś ma możliwość dojechać do pracy tramwajem 15 min, to nie wybiera auta, aby jechać kilku minut więcej w porannych godzinach i narażać się na stres związany z koniecznością szukania miejsca do zaparkowania pojazdu. Na zmiany wpłynęły również rosnące ceny samochodów i ceny paliw, a także dostępny w każdym mieście program dla wypożyczalni samochodów. Ostatnie rozwiązanie jest szczególnie przyjazne dla osób nieposiadających aut.